BLOG
OCHRONA PRZED STALKINGIEM

Jeszcze do niedawna osoby nękające nas głuchymi telefonami, wymownymi smsami czy śledzące nas wszędzie tam dokąd się udawaliśmy pozostawały bezkarne. Dziś stalker, bo tak nazywa się prześladowców jest uwzględniony w kodeksie karnym, a policja na równi z agencjami detektywistycznymi zajmuje się wykrywaniem tych przestępców. Jak dokładnie polskie prawo chroni obywateli przed stalkingiem?

W dobie internetu i telefonów komórkowych prześladowanie nie jest niczym trudnym, zwłaszcza gdy sami rozdajemy swój adres mailowy i numer telefonu przypadkowym osobom bez zastanowienia. Nic dziwnego, że dziś coraz więcej osób odbiera głuche telefony, odczytuje smsy z pogróżkami, wyciąga ze skrzynki listy bez nadawcy. Często nie zdają sobie one sprawy z tego, że padły ofiarą stalkingu.

A stalking to nic innego jak prześladowanie czy nękanie z zastosowaniem różnych metod. Stalkera można porównać do wielbiciela, ale z skłonnościami do obsesyjnego nękania, często chorego psychicznie. Jeszcze do niedawna przedstawiciele prawa pozostawali bezradni w tej kwestii, jednak coraz więcej przypadków takiego zachowania, szczególnie w przypadku osób znanych, sprawiło, że przypadki te zostały uregulowane przez polskie prawo.

Art. 190 Kodeksu Karnego mówi: „Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Tej samej karze podlegają zaś osoby podszywające się pod inną, wykorzystujące jej wizerunek i dane osobowe, a jej działania wyrządzają szkodę majątkową lub osobistą, np. zakładanie fałszywych kont w mediach społecznościowych. Pod zapis ten podchodzi również rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o ofierze. W przypadku, gdy działania stalkera skłonią jej ofiarę do targnięcia się na własne życie, wówczas podlega on karze do 10 lat pozbawienia wolności. Najważniejsze jednak jest to, że tzw. stalking nie jest przestępstwem ściganym z urzędu, a jedynie na wniosek pokrzywdzonego.

Nie warto więc zwlekać ze zgłoszeniem takiego zajścia na policji. Nawet jeśli akty prześladowania nie mają charakteru regularnego, a występowały sporadycznie, to i tak policja powinna zareagować. Liczy się bowiem element wzbudzania poczucia zagrożenia i negatywnego nacechowania tych zachowań, a nie ilość wysłanych smsów. Również naruszenie prywatności jest dla policji ważnym przyczynkiem do podjęcia działań. Co ważne, to, że działania stalkera nie muszą dotyczyć wyłącznie konkretnej osoby, ale także innych z nią związanych. Stalker narusza przede wszystkim prawo do wolności, które przysługuje każdemu człowiekowi podobnie jak nienaruszalność dóbr osobistych, wizerunku, a długotrwałe prześladowanie to stres, który niewątpliwie odbija się na naszym zdrowiu.

Kiedy już ofiara decyduje się na złożenie doniesienia o popełnieniu przestępstwa dobrze, by przedstawiła policji niezbite tego dowody. Wykaz smsów, e-maili, rejestry i nagrania rozmów czy zeznania świadków. Zazwyczaj zgłoszenie na policję skutkuje natychmiastowym rozwiązaniem sprawy, szczególnie gdy dostarczone rejestry rozmów pomogą namierzyć prześladowcę. Pomocne może okazać się również poinformowanie stalkera o takim zgłoszeniu,co być może skłoni go do zaniechania dalszych aktów nękania.

Proces stalkera, który do tej pory nie był karany, zazwyczaj kończy się karą w zawieszeniu i dozorem kuratorskim. Sąd nakłada na niego również obowiązek powstrzymania się od przebywania w pobliżu ofiary – w tych samych miejscach, środowisku, a także zakaz podejmowania jakichkolwiek prób kontaktu. Jeśli jednak stalker zostanie skazany na pobyt w więzieniu, ofiara ma prawo do informacji o każdym przypadku opuszczenia przez niego zakładu karnego np. na przepustkę. Uprawnia do tego złożenie odpowiedniego wniosku. Dodatkowo ofiara, na mocy art.24 Kodeksu Karnego ma prawo zażądać od swojego prześladowcy usunięcia wszelkich skutków naruszeń, a także może wystąpić z powództwem cywilnym i domagać się pieniężnego zadośćuczynienia, szczególnie gdy w wyniku działań stalkera straciła pracę, dobry wizerunek lub zdrowie.

O ile osobom publicznym trudno zabezpieczyć się przed stalkingiem, o tyle osoby prywatne mogą zmniejszyć szanse na jego wystąpienie poprzez np. ochronę swoich danych osobowych. Dotyczy to szczególnie numeru telefonu oraz e-maila, a także adresu zamieszkania. Nie należy również odpowiadać na smsy z nieznanego źródła i unikać odbierania nieznanych telefonów, zwłaszcza gdy ten sam numer wydzwania do nas po raz kolejny. Równie ostrożnie należy podchodzić do bezpieczeństwa w sieci, szczególnie gdy korzystamy z bankowych usług internetowych.

W namierzeniu stalkera pomóc może również agencja detektywistyczna. Agent dokładnie poinstruuje nas, w jaki sposób gromadzić dowody przeciwko stalkerowi oraz za naszą zgodą zainstaluje podsłuch w naszym telefonie i monitoring na posesji. Detektywi przeprowadzą również obserwację potencjalnego podejrzanego oraz przeprowadzą kontrolowaną prowokację, w celu jego ujawnienia, jeśli zajdzie taka potrzeba.