BLOG
PRZESTĘPSTWA WYŚLEDZONE PRZEZ GOOGLE EARTH.

Klasyczne śledztwa przechodzą obecnie transformację ze względu na rozwój technologii. Coraz nowszy sprzęt dostępny zarówno dla funkcjonariuszy służb ścigania, jak i prywatnych detektywów pomaga rozwikłać przeróżne sprawy. Z pomocą przychodzi również oprogramowanie Google Earth, dzięki któremu możliwe stało się obserwowanie całej planety za pomocą krążących dokoła Ziemi satelitów.

Co można zobaczyć przy użyciu satelit?
Obraz z kamer umieszczonych na ziemskiej orbicie pozwala na całkiem dokładne przyjrzenie się temu, co znajduje się na powierzchni naszej planety. Mogą to być zarówno piękne krajobrazy, majestatyczne góry, czy tornada, które akurat gromadzą energię nad ogromnymi oceanami. Z drugiej strony oprogramowanie do przechwytywania obrazów z kamer umożliwia podgląd bardziej szczegółowych miejsc. Warto zauważyć, że przy użyciu najnowszej technologii możliwe jest również wykrycie wykroczeń lub przestępstw, które do tej pory umykały różnym instytucjom pilnującym porządku publicznego.
Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone. Organy publiczne zainteresowały się basenami, które mieszkańcy budowali przy domach. Prawo stanowe nakazuje, aby baseny były odpowiednio zabezpieczone w zależności od swojej wielkości, a ponadto są opodatkowane. Wielu mieszkańców ukrywało fakt posiadania basenu w ogrodzie, aby uniknąć właśnie płacenia podatków, jak również wydawania dużych sum na odpowiednie zabezpieczenia. Stosowali wysokie ogrodzenia, lub umieszczali baseny w miejscach niewidocznych dla przechodniów. Sąsiedzka komitywa powodowała, że funkcjonariuszom trudno było dopatrzyć się uchybień. Podgląd z góry umożliwił urzędnikom państwowym wykrycie tego typu wykroczeń i nałożenie kar, jak również obowiązku doprowadzenia poziomu bezpieczeństwa basenów do zgodnego z wymogami prawa. Można przypuszczać, że żaden inny sposób nie byłby tak skuteczny, jak również nie dostarczyłby niezbitych dowodów na zastosowane oszustwo.
Z dobrodziejstw najnowszych technologii korzystają również polscy urzędnicy. Znana jest sprawa przeglądania zasobów Google Earth przez pracowników urzędów miast i gmin, którzy weryfikują w ten sposób należny podatek od gruntów, czy nieruchomości. Oprogramowanie to daje również możliwość docieczenia, czy w danej lokalizacji faktycznie mieści się prywatny dom, czy może firma. Takie narzędzie stanowi bardzo srogą oręż w rękach urzędników, głównie ze względu na niepodważalność dowodów.
Poważniejsze przestępstwa również do wykrycia
Na ciekawy trop wpadli również szwajcarscy funkcjonariusze policji. Przy przeglądaniu map satelitarnych ujrzeli nietypowy obraz – pole kukurydzy, na środku którego rosła… marihuana. Okazało się, że rosło tam ponad 1200kg konopi na obszarze niemal 8000 metrów kwadratowych. Na czarnym rynku za taką ilość marihuany można otrzymać około miliona dolarów. Aresztowanych zostało 16 osób, które mogły mieć do czynienia z tym nielegalnym procederem. Przestępcy zupełnie nie spodziewali się nalotu policji, choć w tym przypadku również policja nie spodziewała się takiego obrotu sytuacji, choć warto dodać, że dzięki wnikliwemu oku jednego z funkcjonariuszy dokonano rozbicia sporej szajki kryminalistów.
Podobnego odkrycia dokonała oregońska policja. Za pomocą zdjęć satelitarnych jeden z policjantów namierzył plantację marihuany na działce jednego z mieszkańców. Konopie rosły bez żadnej osłony w ogrodzie Amerykanina.
Filipińskiej policji natomiast udało się powstrzymać nielegalną wycinkę lasów deszczowych dzięki fotografiom z orbity. Porównali oni mapy lasów z rzeczywistym widokiem ze zdjęć, na podstawie czego mogli stwierdzić wycinkę. Posiadając informacje o udzielonych pozwoleniach z łatwością zakwalifikowali wycinkę jako nielegalną i złapali przestępców oraz ponad 5 tysięcy ton drewna.
Dokładnie widać przewinienia na ulicy
Ponadto dzięki opcji street view, pozwalającej na bardzo dokładny widok scen rozgrywających się na ulicach miast, udało się uchwycić wiele wykroczeń i przestępstw. Jednym z ciekawszych przypadków jest historia jednej rodziny w Stanach Zjednoczonych, której okradziono dom. Wyjechali oni z zamieszkiwanej miejscowości i gdy powrócili, dobytku już nie było. Kilka miesięcy później, przeglądając okolice własnego domu udało im się odnaleźć zdjęcie pewnego człowieka przed ich domem w czasie, w którym najprawdopodobniej dokonano kradzieży. Okazało się później, że faktycznie był to złodziej, który okradł ich dom. Zupełnie nieświadomie dał się sfotografować.
Street view dostarcza również policji w rożnych krajach informacji o tym co dzieje się na ulicach wtedy, gdy nie przejeżdża po nich policyjny patrol, a samochód firmy Google, fotografujący okolice. Dzięki zdobytemu materiałowi udało się uchwycić gang handlujący heroiną, skazany później prawomocnym wyrokiem sądu w USA. Często również fotografowane są przypadki prostytucji, kamera nierzadko bardzo dokładnie wychwytuje panie oferujące tego typu usługi. Nierzadko nawet w trakcie wykonywania zamówionej przez klienta usługi.